W weekend odbyła się tam druga edycja turnieju Ari Cup. Były ciosy, pchnięcia, uderzenia, bloki, ale to postawa i charakter liczy się najbardziej. Podczas wydarzenia zaprezentowali się zawodnicy w wieku od 8 do 18 lat.

- Ta fizyczność jest na drugim miejscu. Tutaj zależy nam na tym, żeby nauczyć wszystkich kadetów tego, żeby pokonywali własne słabości, dążyli do swoich marzeń. Ten charakter jest najistotniejszy. Sport jest sportem, ale zależy nam, aby te dzieci wyrosły na fajnych ludzi, żeby się wykształciły - podkreślał prezes Ari Klub Karate Kyokushin Marcel Niemczyk.

- W zeszłym roku udało mi się wygrać mistrzostwa Europy, w mojej kategorii. Zaczęłam trenować karate, bo spodobało mi się to, jak sobie dobrze radzę. Odkąd przyszłam na trening już dobrze się w tym czułam. Ja naprawdę dowiedziałam się jakim szczerze w środku jestem człowiekiem odkąd trenuje. - Fajnie właśnie, że to są takie ostatnie zawody przed kwalifikacjami. Tu też są zawodniczki, z którymi prawdopodobnie będę walczyć - mówiły zawodniczki.

Turniej zakończył się galą finałową podczas której odbyły się dwa pojedynki Seniorów.