Ponad 46 tys. zł mandatu i 610 punktów karnych. Mężczyzna podczas 45-kilometrowej ucieczki przed policjantami popełnił 57 wykroczeń oraz 3 przestępstwa. Pościg za 48-letnim motocyklistą rozpoczął się w miejscowości Mroczeń w Wielkopolsce po tym jak nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Rajd właściciela yamahy zakończył się dopiero na Opolszczyźnie, w powiecie kluczborskim.

- Po drodze ominął punkty blokadowe, dopiero punkt blokadowy w miejscowości Byczyna spowodował, że mężczyzna zjechał w taką drogę gdzie za chwilę ona się miała kończyć. Tam nasz funkcjonariusz podjął decyzję o użyciu radiowozu jako środek przymusu bezpośredniego. Najechał na tylne koło motocykla, mężczyzna przewrócił się, następnie chciał natychmiast podjąć próby ucieczki pieszo, natomiast policjant skutecznie go obezwładnił – relacjonuje sierż. szt. Rafał Stramowski, oficer prasowy KPP w Kępnie.

Jak się okazało, mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania i był pod wpływem środków odurzających, które również miał przy sobie. Teraz odpowie przed sądem. Grozi mu do 5 lat więzienia.