Kilkadziesiąt tysięcy złotych stracił 66-letni mieszkaniec gminy Niemodlin. Oszuści działali metodą "na policjanta". Mundurowi przypominają, że nigdy nie angażują w swoje działania osób postronnych.
- W sytuacji, kiedy ktoś podający się za policjanta chce, żebyśmy przekazali mu pieniądze lub wzięli udział w obławie na oszustów i "pomogli" mu schwytać kogoś na gorącym uczynku, wtedy zawsze to jest oszustwo. Policjanci nigdy nie wypytują o posiadane oszczędności - mówi asp. Przemysław Kędzior, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Jeśli w rozmowie pojawia się taki wątek to wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z próbą oszustwa "na policjanta" lub "na pracownika banku". Każdą podejrzaną rozmowę najlepiej jak najszybciej zakończyć.