Przypomnijmy, w tegorocznej edycji sporo nowości, poza bajkowymi domkami czy Koła Młyńskiego, na mieszkańców czeka rekordowa ilość wystawców. Zakupić można dosłownie wszystko od miodów, oscypków, ozdób świątecznych, po pierniki, kubki czy skarpetki.

- Te pierniki to już naprawdę robi 3, jak nie 4 pokolenie z Żywiec. To wszystko jest ręcznie zdobione. Ludzie dziwią się, że wszystkie pierniki są miękkie - powiedziała Pani Krystyna, która oferuje pierniki żywieckie. 

- Opolanie nas trochę znają jako fundację, ale osoby spoza Opola pierwszy raz się zetknęli, gdy o to pytałam. Dziwili się, że taki szeroki zakres mamy, od ceramiki, przez kubeczki, po maskotki - mówiła Pani Jola z Galerii Biały Kruk w Opolu.

- Sprzedajemy węgierskie wędliny, słoninę. Dodatkowo wyroby ze świń rasy mangalica, to jest endemiczna świnia węgierska. Do tego mamy świetne węgierskie przyprawy - wymieniała Pani Justyna sprzedająca produkty węgierskie. 

Jarmark Bożonarodzeniowy w Opolu czynny będzie do końca roku.