Całe zajście miało miejsce latem ubiegłego roku w jednym z mieszkań w dzielnicy w Opolu. W trakcie alkoholowej libacji pomiędzy Grzegorzem G. a Ernestem W. doszło do awantury. W sprawie ruszył proces.

Najpierw to Ernest W. miał zaatakować 37-latka rozbijając mu butelkę na głowie, potem Grzegorz G. chwycił za nóż. W wyniku pobicia a także spowodowania głębokiej rany kłutej uda 61-latek zmarł. Podczas rozprawy oskarżony o zabójstwo nie przyznał się do winy, tłumaczył, że działał w obronie własnej.

Prokurator podtrzymywała, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w postaci zeznań świadków, czy oględzin miejsca zdarzenia, świadczą o tym, że Grzegorz G. działał z zamiarem bezpośrednim.

W mieszkaniu z mężczyznami przebywała również kobieta, na którą 37-latek miał dodatkowo rzucić się z pięściami dokonując lekkiego uszczerbku na zdrowiu.

Mężczyźnie za zabójstwo grozi nawet dożywocie.