Przemoc psychiczna i fizyczna trwała w tym związku kilka miesięcy. Teraz zatrzymany nie dość, że ma dozór policyjny to także zakaz zbliżania się do poszkodowanej.
O szczegółach mł. asp. Przemysław Kędzior z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu:
- W toku prowadzonego postępowania, policjanci ustalili, że 44-latek miał wszczynać awantury w trakcie których poniżał kobietę, nie pozwalał jej opuszczać mieszkania, a także stosował przemoc fizyczną. Dalsze ustalenia pokazały, że miał jej również grozić podpaleniem mieszkania. Przemoc w rodzinie nie jest sprawą prywatną, jest przestępstwem ściganym przez prawo. Każdy, kto wie, że osobie z jej otoczenia dzieje się krzywda powinien stanowczo reagować.
Mężczyźnie za znęcanie się i kierowanie gróźb grozi do 5 lat więzienia.