Maszyna, która może zastąpić pracę serca i płuc, znajduje się w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu. Tę technikę wykorzystano u pacjentów w stanie skrajnego wychłodzenia.

ECMO, bo tak fachowo nazywa się ta metoda leczenia, polega na podłączeniu pacjenta do specjalnej aparatury, która pozaustrojowo natlenia krew. USK z powodzeniem stosowało ją podczas pandemii koronawirusa w najcięższych przypadkach. Teraz ECMO przydało się, gdy do lecznicy trafili chorzy z hipotermią. Ostatnio były to aż cztery takie przypadki. Lekarze dali odpocząć sercu. W taki sposób trzech pacjentów udało się uratować.

ECMO w szpitalu na ul. Witosa w Opolu działa od 2019 roku, ma również możliwość działania mobilnie. Tylko w zeszłym roku stosowane było 18 razy.