Niemal 14 tysięcy złotych darowizn od osób fizycznych oraz darowizny rzeczowe o wartości przekraczającej 3,5 miliona złotych, to tylko część pomocy, jaka trafiła w 2022 roku do uchodźców z Ukrainy za pośrednictwem Opolskiego Oddziału Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża.

Dane z 2023 roku nie prezentują się już tak imponująco, wpływa na to jednak m.in fakt, że spora część uchodźców zdążyła się już usamodzielnić i zasymilować z mieszkańcami Opolszczyzny. Wciąż jednak są osoby potrzebujące wsparcia, choć jest ich znacznie mniej niż w pierwszych miesiącach po wybuchu wojny na Ukrainie, a potrzebna pomoc jest bardziej doraźna i spersonalizowana.

Symboliczne podsumowanie dwuletniej pracy na rzecz wsparcia uchodźców z Ukrainy jest jednak dla opolskich struktur Polskiego Czerwonego Krzyża przede wszystkim okazją do podziękowania wszystkim partnerom akcji.

- Właściwie nie ma czego świętować, dlatego że dalej jest wojna, dalej uchodźcy z Ukrainy są w Polsce, dalej wymagają pomocy. To takie podsumowanie tego etapu, tych dwóch lat: co udało się Polskiemu Czerwonemu Krzyżowi zrobić tutaj, na Opolszczyźnie. A większość tych rzeczy, udało się zrobić właśnie dzięki prywatnym osobom, wszystkim mieszkańcom Opolszczyzny, którzy czy jakiś przysłowiowy grosik dołożyli do tej wspólnej kasy, czy też po prostu przynieśli jakąś rzecz, czy wsparli chociażby nawet dyżurując wolantariacko, pomagając w ośrodkach prowadzonych przez Polski Czerwony Krzyż - przyznaje Dawid Drożdż, dyrektor opolskiego oddziału PCK.

Dodajmy, że w pomoc zaangażowanych było i nadal jest także sporo instytucji, fundacji oraz firm prywatnych, które wsparły akcję m.in. od strony technicznej czy logistycznej. Przedstawiciele tych partnerów zostali symbolicznie uhonorowani na specjalnym spotkaniu zorganizowanym w Centrum Dialogu Obywatelskiego w Opolu.