Najnowszy obraz reżysera pochodzącego z Kędzierzyna-Koźla otrzymał Złote Lwy na festiwalu w Gdyni, a teraz sam twórca został nagrodzony za „Kosa”.

- Za zmysł ironii i odważne przełamywanie konwencji. Za gatunkową lekkość i wagę podjętej tematyki. Za ukazanie w filmie „Kos” Polski właściwie nieznanej z podręczników historii – ku przestrodze współczesnych - brzmi dokładne uzasadnienie.

Oto, co o budowaniu swojej pozycji w świecie filmu powiedział Radiu Park sam Maślona: - Staram się nie tyle wybierać spośród scenariuszy, co przygotowywać te scenariusze, zwykle w porozumieniu z innymi współtwórcami, których zapraszam do współpracy. Staram się przygotowywać swoje projekty i rzadko jest też tak, że dobre rzeczy przychodzą same, najpierw trzeba to wydłubać.

40-letni reżyser i scenarzysta był już nominowany do Paszportów Polityki w 2017 roku po debiutanckim „Ataku Paniki”. Jego drugi w karierze film - "Kos" wejdzie na ekrany kin 26 stycznia.