Pościg za volvo bez opon. Strażacy z OSP Byczyna ścigali nieodpowiedzialnego i pijanego kierowcę przez kilkanaście kilometrów. Miało to miejsce 4 maja. Strażacy czekając przed kościołem w Byczynie usłyszeli głośny, metaliczny dźwięk, a po chwili pod prąd wjechało osobowe volvo. Samochód nie miał opon po jednej stronie i jechał na samych felgach. Ochotnicy po powiadomieniu służb, jechali za kobietą aż do województwa wielkopolskiego.

- Wybiegliśmy za autem machając do kobiety żeby się zatrzymała. To pokazała, że wszystko okej, nacisnęła gaz i pojechała. Świadkowie powiedzieli, że udostępnią samochód i wtedy wraz z obywatelem Niemiec siedliśmy w samochód i podążając dalej za kobietą drogą krajową nr 11, przed miejscowością Opatów, skręciliśmy w kierunku Bolesławca. Tam kobieta przejeżdżając przez rynek zatrzymała się na jednej z ulicy gdzie po prostu droga się już skończyła – relacjonuje jeden ze strażaków ochotników, którzy uczestniczyli w pościgu.

Gdy volvo zatrzymało się, wtedy strażacy zabrali kobiecie kluczyki. Po przebadaniu alkomatem przez policję, okazało się że kierująca miała blisko 2,3 promila alkoholu.