1. Tragiczny wypadek w Namysłowie. Motocyklista uderzył w budynek

Służby otrzymały informację o zdarzeniu z ulicy 1 maja w Namysłowie w sobotę (04.11) około godziny 12:30. Jak przekazuje nam oficer prasowy namysłowskiej komendy policji, na parkingu przy ul. 1 maja, 52-letni mieszkaniec powiatu namysłowskiego spotkał się ze sprzedającym, gdyż chciał kupić motocykl. Dalej wydarzenia przybrały tragiczny obrót. 

 - Ze wstępnych ustaleń wynika, że podczas jazdy próbnej stracił on panowanie nad motorem i uderzył w balkon bloku mieszkalnego. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. W tej sprawie prowadzone będzie śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Kluczborku

 - mówi st. sierż. Łukasz Wróblewski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie. Na miejscu wypadku przez kilka godzin pracowali mundurowi pod nadzorem prokuratora. 

2. Most południowy w Krapkowicach. Koszt sięgnie 200 mln zł?

Prace nad dokumentacją dotyczącą mostu południowego w Krapkowicach są na ukończeniu. Te formalności powinny być załatwione jeszcze w tym roku. W ciągu kilkunastu tygodniu gmina powinna poznać także kosztorys inwestycji. Szacuje się, że może to być nawet 200 mln zł.

Urząd gminy będzie również musiał wykupić grunt pod budowę. - Starosta krapkowicki będzie dokonywał podziałów geodezyjnych działek, na drogi dojazdowe, sam most i drogi łączące drogę wojewódzką 423 z drogą krajową 45. Aby je wykupić to wykupienie to po stronie inwestora czyli gminy Krapkowice – mówi burmistrz Andrzej Kasiura.

Samorząd czeka teraz na rozmowę z nowym ministrem infrastruktury i aplikację do programu „Mosty dla regionów”. Władze Krapkowic podkreślają, że dofinansowanie do budowy mostu musi być jak największe, bo wkład własny rzędu 20%, czyli 40 mln zł byłby nierealny dla budżetu gminy.

3. Bierawa inwestuje w ochotnicze straże pożarne. Będą remonty w remizach

Szykuje się przebudowa siedziby strażaków OSP w Lubieszowie oraz montaż nowego systemu ogrzewania w remizie OSP Dziergowice. Oba zadania znalazły się w jednym wniosku, jaki samorząd złożył do programu Polski Ład.

- Uznanie zyskał nasz najmniejszy wniosek, ale jest dla nas bardzo znaczący - mówi o rozstrzygnięciu wójt Bierawy Krzysztof Ficoń i dodaje: - Chcemy zmodernizować remizie OSP w Lubieszowie, mamy do tego stosowną dokumentację. Chcemy także wymienić źródło ciepła w jednstce OSP w Dziergowicach, jest to ostatnia węglowa kotłownia w naszym budynku w całej gminie.

Na obie inwestycje dofinansowanie wynosi 1,6 mln zł. Taka została przekazana promesa od rządu jeszcze przed wyborami. Samorząd liczy, że udałoby się wykonać zaplanowane prace w przyszłym roku. 

4. Od białego do czarnego pasa. Młodzi karatecy walczyli w Prudniku o Puchar Gór Opawskich

Uczy pokory, dyscypliny i szacunku do przeciwnika, kształtuje charakter i pewność siebie. Karate to dyscyplina z bogatymi tradycjami na Opolszczyźnie, m.in. w Prudniku. To tam w sobotę (04.11) odbyła się kolejna edycja Międzynarodowego Turnieju Karate „Puchar Gór Opawskich”.

W hali Obuwnik stawiły się ekipy z kilkunastu drużyn z regionu i nie tylko.

 - Zawitało do nas 19 klubów, w tym jeden klub ze Słowacji. Jest łącznie 227 zawodników - mówi Jolanta Brudniak, trenerka LKS Zarzewie Prudnik. 

 - Około 70 osób trenuje w naszym klubie. Każdy może przyjść i ćwiczyć tą sztukę walki. Jedni ćwiczą sportowo, inni rekreacyjnie, bo nie wszyscy będą sportowcami - przyznaje Tadeusz Brudniak, trener LKS Zarzewie Prudnik i sędzia główny zawodów. 

 - Dało mi to na pewno formę, trochę pewności siebie, trochę wiary w siebie. Zbudowało mi to psychikę, bo byłam bardzo wrażliwą osobą, nadal jestem, ale nie przeżywam aż tak każdych zawodów.

 - Brat zaczął karate i tak mu się spodobało, więc ja też spróbowałem i mi się bardzo spodobało - mówili młodzi karatecy. 

 - My już prawie chyba od 20 lat jeździmy tutaj wspieramy nasze lokalne opolskie kluby. Jesteśmy bardzo zaprzyjaźnieni z klubem Zarzewie Prudnik. 15 zawodników przywiozłem tym razem - mówi Oskar Łuczkiewicz ze szkoły Karate Bushido Shotokan w Kędzierzynie-Koźlu.

5. "Kto, jeśli nie my!". Kietrzanie pomagają poszkodowanym w pożarze

Kiedyś oni pomagali innym, dziś sami stanęli w obliczu dramatu. Pani Elżbieta i pan Roman z Kietrza stracili dorobek życia w pożarze, który strawił ich dom. W tej trudnej sytuacji nie zostali jednak sami, bo wsparcie w wyjątkowy sposób okazują im inni mieszkańcy miasta i okolic. W niedzielę (05.11) w Centrum Kultury i Sportu „Tkalnia” odbył się koncert charytatywny połączony ze zbiórką na rzecz pogorzelców.

 - Oprócz osób, które tutaj na co dzień znamy ze sceny, pojawili się też ludzie tacy nieoczywiści. Żebyśmy my pokazali, że jesteśmy silni sercem, że potrafimy stanąć w gotowości, żeby pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują. Stąd zaproszenie pani burmistrz, uczniów - mówi Michał Fita, dyrektor Centrum Kultury i Sportu „Tkalnia” w Kietrzu. 

 - Jestem dumna z moich mieszkańców i to nie po raz pierwszy. Kietrz charytatywnie zawsze istnieje jak jest taka potrzeba. Oczywiście wolelibyśmy, żeby takich potrzeb nie było, ale one są, one się zdarzają w każdej społeczności - przyznaje burmistrz Kietrza Dorota Przysiężna-Bator.

 - Nigdy nie wiadomo, kiedy my będziemy potrzebować jakiejkolwiek pomocy od kogoś, więc jesteśmy tu z dobroci serca - mówiła wokalistka Karolina Lulek.

 - Nie bójmy się pomagać, miejmy zawsze otwarte serce i ręce dla każdego - dodaje wokalista Dominik Wąsik.

To nie jedyna taka inicjatywa. Dzień wcześniej, w sobotę (04.11), w placówce zorganizowano bal charytatywny. Cały dochód ze zbiórek trafi do poszkodowanych mieszkańców Kietrza.