Przed wami zestawienie najważniejszych informacji, które pojawiły się w naszych serwisach regionalnych w poniedziałek (22.01).

1. Brzeski ZOL jak nowy. Budynek przeszedł kompleksową metamorfozę

Zapomniany obiekt przystosowany został do wymogów XXI wieku. Zakończyła się modernizacja Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Brzegu. Starostwo powiatowe w ramach tej inwestycji przeprowadziło pełną termomodernizację, remont pomieszczeń, pojawił się też m.in. dodatkowy wjazd dla karetek.

- Poprawiono dostępność, funkcjonowanie, bo wybudowaliśmy w ramach tej modernizacji również windę wewnętrzną. Jeśli chodzi o ten zakres na dobrą sprawę kompleksowo zrealizowaliśmy wszystko, co można było zrealizować, łącznie z miejscami parkingowymi – mówi Jacek Monkiewicz, starosta brzeski.

Wartość inwestycji to ponad 9 mln zł. Połowę włożyło brzeskie starostwo, a resztę środków pozyskano z programów unijnych i rządowych. ZOL obecnie ma do dyspozycji 60 miejsc. Władze powiatu liczą, że uda się zwiększyć tę liczbę.

2. Inwestycje warte 26 mln zł. Gmina Popielów zaplanowała działania na 2024 rok

Dalsza rozbudowa i modernizacja oczyszczalni ścieków w Starych Siołkowicach to jedno z głównych zadań. To już drugi rok prac. Samorząd chce rozwiązać problem kanalizacji.

- Do najważniejszych inwestycji należy rozbudowa i modernizacja oczyszczalni ścieków. Dalej tj. rozbudowa kanalizacji na Kabachach, to część Popielowa wraz z wymianą wodociągu. Gmina jest skanalizowana w 93%. Jest jeszcze jedna miejscowość Kolonia Popielowska - mówi Sybilla Stelmach, wójt gminy Popielów. 

Wśród tegorocznych inwestycji znalazła się także m.in. modernizacja Centrum Kultury w Popielowie. Chodzi o remont poddasza, gdzie utworzony zostanie hotel. 

3. Zimno? Jakie zimno! Twardziele popłynęli po raz dwudziesty

Odra nie ma dla nich tajemnic, bo pokonują wpław jej chłodne wody już od dwóch dekad. Za nami jubileuszowa 20. edycja "Spływu Twardzieli".

Śmiałkowie pokonali 12 km trasę z Ciska do przystani „Szkwał” w Koźlu. Jak sami przyznali, warunki atmosferyczne sprzyjały, a po drodze obyło się bez większych przeszkód. Tym razem do wody weszło 9 osób, w tym jedna pani.

- Temperatura wody to około 2-3 stopnie, temperatura powietrza waha się w granicach 0, może -1. Czas przepływu pierwszego zawodnika, który dotarł do mety, czas był dobry, 1 h 45 min- mówili Tadeusz Witko, prezes WOPR Kędzierzyn-Koźle.

 - Trzeci to mój „Spływ”. W tym roku udało mi się pobić mój życiowy rekord. Na początku miałem 2 h 37 min, potem 2 h 02 min, a teraz jest 1 h 45 min. To, że się nie choruje, że się człowiek lepiej czuje, że zima mu nie przeszkadza, że się adaptuje człowiek do każdej pogody,. To jest świetne – mówił Szczepan Badowski z krakowskiego klubu morsów „Kaloryfer”, który dopłynął do mety jako pierwszy

 - Początki to była nasza przygoda z Kłodnicą i potem tak już sukcesywnie do momentu, w którym to w 2010 roku przepłynęliśmy już jako „Morsy Dębowa” Odrę całą od zerowego km aż po 741 – wspomina organizator Janusz Tyka ze Stowarzyszenia „Morsy Dębowa”.

Całe wydarzenie zakończyło spotkanie przy ciepłym posiłku oraz wręczenie pamiątkowych pucharów.

4. Papierowe samoloty na start! „Papierzaki” podbiły serca mieszkańców Prudnika

Dziadkowie, rodzice i najmłodsi. Wszyscy chwycili kartki w dłoń, aby zamienić je w papierowe samoloty. Modele wyfrunęły w powietrze w ramach kolejnej edycji „Papierzaków”.

W sumie w sobotnich (20.01) zawodach w hali Obuwnik udział wzięło ponad 80 osób. Początki wydarzenia sięgają kilkunastu lat wstecz. 

 - Pomysł zrodził się kilkanaście lat temu w głowie pana Krystiana Semana zajmującego się modelarstwem. Wówczas to Stowarzyszenie Przyjaciół Modelarstwa rozpoczęło tę inicjatywę. Wszystkie samoloty są takie same, z tych samych kartek. W domu możemy sobie stworzyć własne prototypy, natomiast w konkursie biorą udział samoloty, które zostały wykonane tu, własnoręcznie na hali - tłumaczy dyrektor Agencji Sportu i Promocji w Prudniku Małgorzata Halek.

 - W szkole się cały czas robiło samoloty i się rzucało z pierwszego piętra, z dachu czasami.

 - Fajnie z dziećmi coś robić w sobotę wspólnie, rozwijać zdolności manualne.

 - Ja nie przywiązuję się do tego, żeby wygrać, tylko żeby spróbować swoich sił.

 - Ja preferuję tak jakby do góry rzucić, bo wtedy on tak krąży i jak najdłużej leci - mówili uczestnicy i ich opiekunowie. 

W ramach ferii zimowych ASiP w Prudniku przygotowała szereg wydarzeń, które odbywają się zarówno w tygodniu, jak i w weekendy. Przed nami jeszcze m.in. Bieg „Policz się z cukrzycą” i Festiwal Dmuchańców.