1. Wojewoda i służby po pożarze chemikaliów: akcja dobiega końca, będzie stały dozór
Po ponad dobie od wybuchu pożaru chemikaliów składowanych nielegalnie w Kędzierzynie-Koźlu, akcja straży pożarnej dobiega końca. Większość beczek zmagazynowanych przy ul. Chełmońskiego się wypaliła, pozostała część musi zostać poddana utylizacji.
Przez kilka dni prowadzony będzie monitoring wody i powietrza w rejonie pogorzeliska, a policja i miasto - wedle ustaleń na spotkaniu sztabu kryzysowego - wzmocnią kontrolę pozostałych nielegalnych składowisk z materiałami niebezpiecznymi, czyli na ul. Portowej i Strzeleckiej.
- Ten pożar nie był prostą akcją gaśniczą, dlatego że były to substancje płynne, niebezpieczne i takie, które mają tendencję do tego, by wybuchać. Operowaliśmy tak prądami gaśniczymi, aby skutecznie zabezpieczyć budynki, które były obok, jak również oddziaływać na pożar w taki sposób, żeby nie powodować skażenia. Rozpoczęliśmy badania próbek wody, ze względu na to miejsce, czyli zbieg Kanału gliwickiego i rzeki Odry. Będziemy badali, jeżeli cokolwiek miałoby się dostać, jaki to będzie miało wpływ. Zabezpieczamy w trybie stałym wszelkiego rodzaju składowiska, które stanowią zagrożenie. Wszędzie będzie zlokalizowany monitoring, jak i stałe posterunki policyjne, jak i straży miejskiej - mówili komendanci kędzierzyńsko-kozielskiej straży pożarnej i policji: starszy brygadier Piotr Dudek i młodszy inspektor Hubert Adamek oraz wojewoda opolski Sławomir Kłosowski, a także szef opolskiego WIOŚ Wojciech Jarczak.
Policyjni technicy i biegły z zakresu pożarnictwa mają wkroczyć do działania zaraz po zakończeniu akcji strażaków, by zebrać dowody, które pozwolą ustalić, jak doszło do pożaru.
2. Pijany kierowca zasnął nad kawą na stacji. Obudzili go policjanci
37-latek przyjechał na jedną ze stacji paliw w powiecie strzeleckim by zatankować samochód. Był śpiący więc zamówił sobie kawę, po czym zasnął przy stoliku. Obsługa stacji nie była w stanie go dobudzić więc na miejsce przyjechał patrol policji.
- Gdy mężczyzna otworzył w końcu oczy ujrzał dwóch policjantów. Niestety oprócz aromatu kawy, od mężczyzny wyczuwalna była mocna woń alkoholu. Chwiejnym krokiem wraz z funkcjonariuszami opuścił stację i poszedł do radiowozu, gdzie policjanci sprawdzili jego stan trzeźwości. Wynik badania to prawie 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu – mówi mł. asp. Dorota Janać ze strzeleckiej policji.
Kierowca passata na stację przyjechał mimo promili, a także pomimo sądowego zakazu kierowania pojazdami. Jak sam tłumaczył, chciał zatankować samochód swojemu dobremu znajomemu. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.
3. Nowa droga pomiędzy Jędrzejowem a Starowicacmi. Do inwestycji dołożyła osoba prywatna
To 2,5 km nowe drogi w powiecie brzeskim. Trasa pomiędzy Jędrzejowem a Starowicami została wyremontowana. Co ciekawe starostwo powiatowe to zadanie zrealizowało m.in. z pomocą prywatnego inwestora.
- Tutaj nie tylko realizujemy to w ramach dofinansowania z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, ale tutaj również partycypuje w tym gmina Grodków, na terenie której znajduje się ta droga i co ciekawe prywatny sponsor, który tak naprawdę w zakresie tego wkładu własnego, w jednej trzeciej partycypuje właśnie z powiatem i gminą także – tłumaczy starosta Jacek Monkiewicz.
Wartość tego zadania opiewa na ponad 1,3 mln zł.
4. Prawnik, terapeuta, interwent i opiekun w jednym. Pracownik socjalny obchodził swoje święto
Jak mówią: "Jest to bardzo trudny zawód, wiele osób czuje się niedocenionych". Niska pensja, ciągłe poczucie stresu, brak gwarancji sukcesu. Co w takim razie ich napędza? Chęć niesienia pomocy.
- Zadań jest tak naprawdę coraz więcej. Praca z uchodźcami, czy praca w czasie covidu pod bardzo dużą presją i zagrożeniem zdrowia spadła na nas niespodziewanie. Chyba jednostki pomocy społecznej jako jedyne funkcjonowały nieprzerwanie - podkreśla Monika Dubanowska.
- Z jednej strony mamy klienta, który może być zaburzony psychicznie, może być agresywny, ale też co bardzo często pracownicy zgłaszają, czyli np. pluskwy, świerzb - mówi Ewa Januła-Gniadek.
- Zdarzają się też happy endy, czasami piękne historie, kiedy np. pracownik opowiada, że tak podążał za matką, że udało jej się odzyskać dziecko, które było umieszczone w pieczy - dodaje Katarzyna Sypko-Kubicka, wieloletnie pracownice socjalne, aktualnie superwizorki.
Przypomnijmy, Dzień Pracownika Socjalnego w całym kraju obchodzony był 21 listopada.