1. Morderstwo w Leśnicy. Podejrzany sam zgłosił się na policję ale nie przyznał do zarzutów

Podejrzewany o morderstwo sam zgłosił się na policję, ale nie przyznał do zarzutów. Chodzi o zdarzenia do których doszło w Leśnicy, w nocy z 13 na 14 września. Mężczyzna miał parokrotnie ugodzić ofiarę ostrym narzędziem i zaatakować drugą osobę.

Działania śledczych i zabezpieczony materiał dowodowy dały podstawę do wytypowania podejrzanego o zabójstwo.

- W niedzielę, około godziny 17:00, 29-latek przyszedł na komendę Policji w Kędzierzynie – Koźlu i oświadczył, że może być poszukiwany w związku ze zdarzeniem jakie wydarzyło się w Leśnicy. Tam został zatrzymany przez policjantów. Mężczyzna podejrzewany jest o zadanie parokrotnych ciosów ostrym narzędziem ofierze, na skutek czego zmarła oraz zaatakowanie tym samym narzędziem drugiej z ofiar – relacjonuje mł. asp. Dorota Janać, oficer prasowy strzeleckiej policji.

Podejrzany został zatrzymany na 48 godzin, po czym usłyszał zarzut m.in. morderstwa, do którego się nie przyznał. W areszcie spędzi 3 miesiące, ale grozi mu nawet dożywocie.

2. Oszuści uśpili czujność 54-latka. Stracił ponad 90 tysięcy złotych

Mieszkaniec powiatu brzeskiego początkowo słusznie podejrzewał, że telefon od mężczyzny podającego się za pracownika banku to próba oszustwa. Oszustowi udało się jednak nie tylko przekonać poszkodowanego o swojej wiarygodności, ale też przekazać telefon rzekomej specjalistce od zabezpieczenia środków na koncie.

- Kobieta poinformowała poszkodowanego o odpowiedzialności karnej za złamanie tajemnicy bankowej. Do momentu zakończenia sprawy postępując zgodnie ze wskazówkami 54-latek dokonał łącznie 3 przelewów z dwóch swoich kont bankowych, kiedy chciał wykonać kolejny przelew, a pozostałe środki zostały zablokowane zadzwonił na infolinię swojego banku. Wówczas został poinformowany, że prawdopodobnie został oszukany - st. asp. Patrycja Kaszuba z Komendy Powiatowej Policji w Brzegu

- Kiedy dzwoni do nas osoba podająca się za pracownika banku i informuje, że nasze oszczędności są zagrożone najlepszym sposobem jest rozłączenie się i samodzielne wybranie numeru do swojej placówki - apeluje policja.

3. Samorządowcy chcą walczyć o budowę zbiornika retencyjnego na Osobłodze

Powódź 2024 obnażyła braki w infrastrukturze przeciwpowodziowej. Na Opolszczyźnie, w powiatach prudnickim i krapkowickim potężnym zagrożeniem okazała się Osobłoga.

Rzeka wyrządziła szkody większe niż w 1997 roku. Włodarz Głogówka zapowiedział, że będzie walczyć o zbiornik Racławice Śląskie. - Czas próśb i apeli się skończył. Teraz domagamy się zapewnienia elementarnego bezpieczeństwa mieszkańcom gminy Głogówek, Strzeleczki i Krapkowice. Jest to możliwe tylko poprzez budowę zbiornika retencyjnego w Racławicach Śląskich - mówi burmistrz Głogówka Piotr Bujak.

Powstaje specjalna petycja, pod która będą mogli podpisywać się mieszkańcy. Dodajmy, że tegoroczny kataklizm zbiegł się z informacją o rezygnacji z rządowych planów budowy zbiornika w Racławicach. 

4. Długomiłowice z Dębową łączy nowa droga transportu rolnego

Ta droga transportu rolnego, przysłuży się nie tylko dla ruchu pojazdów, ale także rekreacji. W gminie Reńska Wieś niedawno oddano do użytku ponad kilometrowy trakt łączący Długomiłowice z Dębową.

- Taka malownicza droga wzdłuż potoku Olcha. Myślę, że również po pierwsze wspaniały skrót dla rolników, ale też dla kierowców samochodów osobowych, a szczególnie też dla rowerzystów. Bardzo fajna taka droga, która na przykład łączy naszą ścieżkę rowerową, chociażby z Dębową. Więc można sobie w Długomiłowicach zjechać ze ścieżki rowerowej, ulicą Tarnowską dojechać do tej właśnie nowej drogi i wjeżdżamy na ulicy Głównej w Dębowej – mówi wójt Tomasz Kandziora.

Prace kosztowały ponad 650 tys. zł.

5. To koniec Walcowni Rur "Andrzej" w Zawadzkiem. PUP pomoże pracownikom

Kończy się wrzesień, a to oznacza koniec Walcowni Rur Andrzej w Zawadzkiem. Ponad 400 osób pracujących w zakładzie otrzymało wypowiedzenia, z czego część już pożegnała się z firmą.

- Tam zostanie mała grupka osób, która będzie się jedynie opiekowała tym, co tam zostało. Na tej zasadzie. Prawie 300 osób przyjdzie w październiku do urzędu pracy i będzie się rejestrowała i mam nadzieję, że po tych targach (odbyły się 24.09 w Zawadzkiem) duża część osób przyjdzie do nas już tylko po to, żeby zadeklarować, że w ciągu następnych kilku dni, czy tygodni zmienią już swoje miejsce zatrudnienia w innych firmach - mówi Roman Kus, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Strzelcach Opolskich. 

W miniony wtorek w Zawadzkiem odbyły się targi pracy, na których pracownicy mogli zapoznać się z ofertą okolicznych zakładów. Około 400 ofert pracy z różnych branż zgromadził również strzelecki PUP. Jak zaznacza Roman Kus osobom, które znajdą pracę poza miejscem zamieszkania, urząd pracy pomoże w pokryciu kosztów dojazdu.