Ten zakłada m.in. zmniejszenie użycia chemicznych pestycydów i wprowadzenia nowych metod ochrony roślin. Sprzeciwiający się mówią, że strajk wymierzony jest w Komisję Europejską.
- Dobrze się nie dzieje. Moje gospodarstwo jest nastawione na produkcję roślinną. Tak naprawdę zasyp kraju zbożem z Ukrainy to nie jest dobre. Jesteśmy na granicy opłacalności. - Pasza, przedtem było nawet 1700 zł, a teraz jest prawie trzy razy mniej. Nawozy trzy razy droższe, a pszenica trzy razy tańsza. Domagamy się blokady tych zbóż i tego Zielonego Ładu, tej całej polityki unijnej. - Ceny zbóż, rzepaku, kukurydzy - wszystko na dnie. Powoli nie opłaca się produkować - mówią rolnicy, którzy protestowali w Większycach, w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim.
Strajk przejazdowy odbywa się w całym województwie, co powoduje sporo utrudnień. Blokowana jest m.in. droga krajowa 45 na wysokości autostrady A4 koło Krapkowic czy droga 94 przebiegająca przez centrum Strzelec Opolskich.