Mieszkanka Opola straciła całe swoje oszczędności. Skusiła ją reklama w internecie odnośnie inwestowania pieniędzy.

Wyłudzacze posłużyli się wizerunkiem popularnego dziennikarza i jednego z rządowych ministrów, co dodało wiarygodności. W efekcie, kobieta zamiast szybko pomnożyć dużą sumę, straciła ponad ćwierć miliona złotych.

Sprawą zajmują się już policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Opolu. - Po kliknięciu w reklamę i podanie swoich danych z kobietą skontaktowała się rzekoma konsultantka, która nakłoniła ją do założenia konta na podanej przez nią stronie. Fałszywa doradczyni finansowa przeprowadziła poszkodowaną przez cały proces zakładania wirtualnego portfela inwestycyjnego i następnie przez około miesiąc nakłaniała kobietę do dalszych inwestycji. Przedstawiała jej też sfabrykowane tabelki i wykresy z zyskami z inwestycji - informuje młodszy aspirant Przemysław Kędzior z opolskiej komendy policji.

Oszuści nie ograniczali się tylko do poleceń przelewów internetowych - niektóre z transz pobierał w gotówce podstawiony kurier. Kontakt urwał się, gdy 77-latka chciała wypłacić pieniądze.