Zagadka, przed którą postawieni zostali zdzieszowiccy policjanci, miała bardzo zaskakujące rozwiązanie.

Sprawa dotyczy niedawnej interwencji na stacji paliw w Zdzieszowicach. Na trawniku znaleziono pakunek z gotówką. Co ciekawe, pieniędzy nikt nie zgubił, a nawet nie szukał. Po nitce do kłębka udało się znaleźć odpowiedź na pytanie, czyje są ponad 4 tys. zł. Pomógł monitoring. Jak się okazało, reklamówka została kilka godzin wcześniej po prostu wyrzucona z samochodu. Jeden z pasażerów po wejściu do auta usiadł na nią, a że ta go uwierała, pozbył się jej. Policjanci odnaleźli właściciela bmw i zwrócili pieniądze.