Urząd gminy finalizuje całą procedurę związaną z wnioskiem prywatnego inwestora. Ostateczna decyzja ma zostać wydana jeszcze w styczniu. Jak udało nam się dowiedzieć, będzie odmowna.

Jak stwierdziła w rozmowie z Radiem Park burmistrz Zdzieszowic Sybila Zimerman, plany uruchomienia spalarni są niezgodne z miejscowym prawem. - Urząd musiał przeprowadzić całe postępowanie. Oczywiście od samego początku były objekcje co do zgodności z planem przestrzennym. Nie mogłam jednak podjąć żadnej decyzji dopóki nie miałlam opinii biegłego urbanisty. Już jest w przygotowaniu decyzja negatywna, która będziemy mogli wydać za jakiś tydzień - mówi.

Mieszkańcy od samego początku zgłaszali swój sprzeciw. Pojawiły się negatywne komentarze i oskarżenia. Powstała nawet grupa inicjatywna, która przedstawiła pomysł zorganizowania referendum w sprawie odwołania burmistrz. Sybila Zimerman tak komentuje całą sytuację: - Budowa spalarni jest to sprawa niepopularna i doskonale rozumiem, że pewna przeciwna grupa trafiła na podatny grunt. Wylała się na mnie ogromna fala hejtu i jeszcze bym to zniosła, ale hejt był i na moją rodzinę. Najpierw się rzuci oszczerstwo, a odejść od tego jest trudniej.

To głośna sprawa ostatnich tygodni, którą żyją Zdzieszowice. Ostatecznie burmistrz poszła do sądu, by walczyć z pomówieniami. Zapowiedziała także, że nie zamierza kandydować na kolejną kadencję.