Przed mieszkańcami walczącymi ze skutkami powodzi ogrom pracy. Nie są jednak zdani tylko na siebie. Mogą liczyć na wsparcie wielu dobrych ludzi m.in. strażaków - zarówno zawodowych, jak i ochotników.

- Poszczególni już komendanci powiatowi po przejściu tej wysokiej wody organizują całość prac. Głównie tu już w takich miejscach jak Prudnik, Nysa, Głubczyce. To jest głównie pompowanie wody. Tutaj mówimy jeszcze o Krapkowicach. To już są takie lokalne pompowania, ale tam też trzeba ogromnego zaangażowania. Oczywiście siły i środki do tych zdarzeń, do województwa dolnośląskiego, są tak ogromne skierowane, że w każdej chwili każdy z komendantów przy poszczególnych odcinkach ma możliwość użycia tych sił i środków, bo one są skoncentrowane bliżej tutaj nas. I to też jest bardzo ważny aspekt. Przede wszystkim to wszystko musi wrócić do normalności. Oczywiście to trzeba czasu, ale te strażackie działania się jeszcze nie skończyły. Nawet w tych miejscach, gdzie woda zeszła - mówi st. bryg. Piotr Zdziechowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Strzelcach Opolskich.

Dodajmy, że strażacy z powiatu strzeleckiego pomagali już m.in. w Łące Prudnickiej, Białej, czy Głuchołazach.