Ostatnia sytuacja stanowiła ważny sprawdzian dla strażaków i leśników.
Służby z poziomu ziemi miały problem z dotarciem do źródła ognia, więc poderwany został śmigłowiec leśników stacjonujący na lotnisku w Polskiej Nowej Wsi. Zanim doszło do zrzutu wody z powietrza, strażacy przypięci linami próbowali schodzić z urwiska. Pożar został szybko opanowany.