Choć po drodze pojawiało się sporo problemów, od wejścia ustawy o prawie wodnym, po odwołanie i wyłonienie nowego wykonawcy, inwestycje wartą około 130 mln zł udało się sfinalizować. Jej celem jest zwiększenie ochrony przeciwpowodziowej.
- Bezpośrednio 4 tys. ludzi będzie chronił ten polder. Dodatkowo będzie chronił Specjalną Strefę Ekonomiczną w Opolu, miasto Opole, przepompownie ścieków - powiedział Mirosław Kurz, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach.
- Przewidywana na początku była kwota prawie 80 mln zł dofinansowania. My jesteśmy przygotowani do wypłacenia środków. Oby ta inwestycja służyła jak najlepiej mieszkańcom Opolszczyzny - podkreślił Antoni Konopka, członek zarządu województwa.
- Miasto dołożyło swoje 25 mln zł czując się współodpowiedzialnym nie tylko za bezpieczeństwo samego miasta, ale również gmin, które z nami sąsiadują - mówił Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola.
- Największym wyzwaniem dla nas było ograniczenie czasowe. Dodatkowo realizacja prac na terenie przejętym przez innego wykonawcę, który był już w pewnej fazie realizacji, jak również w ostatnich miesiącach niesprzyjające warunki atmosferyczne - wymieniał Rafał Zimoch, dyrektor kontraktu Budimex.
Przy okazji budowy polderu Żelazna powstało także blisko 30 km ścieżek pieszo-rowerowych. W planach jest drugi etap rozbudowy.