Tym razem to nie zima, a sytuacja na rynku zaskoczyła drogowców. Efekt? W czasie intensywnych opadów śniegu wiele dróg w powiecie brzeskim zmieniło się w ślizgawki.

Starostwo wciąż szuka firm, które zajmą się zimowym utrzymaniem tras. Do tej pory rozpisano dwa przetargi. W ostatnim nikt nie się nawet nie zgłosił. - Ze względu na sytuację na rynku firm, które zajmują się utrzymaniem zimowym dróg, po raz kolejny mamy problem z wyłonieniem wykonawcy w drodze przetargu - tłumaczy starosta brzeski Jacek Monkiewicz. Zimowe utrzymanie kilkuset kilometrów dróg nie jest łatwym i tanim zadaniem. Dodatkowo wielu kierowców zapomina też o zachowaniu ostrożności podczas gorszych warunków pogodowych. - Co tu dużo mówić. Każdy jest przyzwyczajony do jeżdżenia po czarnych drogach. Kiedy pojawia się zima na drogach, to niestety nie wszyscy kierowcy wiedzą, jak się jeździ w trakcie zimy - przekonuje starosta Jacek Monkiewicz.

Władze powiatu brzeskiego deklarują, że trwają już rozmowy z firmami, które mają odśnieżać drogi. Niedługo ma zostać podpisana stosowna umowa i piaskarki wyjadą do pracy.