Ważne miejsce na czytelniczej mapie Brzegu mierzy się z wyjątkowymi trudnościami. Miejska Biblioteka Publiczna musi zaciskać pasa.

Rosnące wydatki nie bilansują się ze środkami, które uzyskuje na swoją działalność. Dyrekcja placówki podkreśla, że to będzie najtrudniejszy rok od wielu lat. - Nasz budżet nie pozwala nam na zaplanowanie wydarzeń i ciągłość działalności do końca roku. Mamy pieniądze do września, tylko na działalność podstawową, czyli pensję i utrzymani lokali - zauważa Katarzyna Oćwieja-Grądziel, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Brzegu. Pomimo tego instytucja w dalszym ciągu próbuje prowadzić dodatkowe działania, które mają zachęcać mieszkańców po sięgania po książki. - Poprzez różne działania staramy się utrzymać wysoki poziom. Niestety nie na wszystko pozwalają nam finanse - dodaje dyrektor brzeskiej biblioteki.

Nie brakuje osób, które chcą pomagać bibliotece, przekazując książki, czy nieodpłatnie prowadząc interesujące warsztaty.