Napływ uchodźców będzie wielkim wyzwaniem dla samorządów. Tak ocenia burmistrz Brzegu Jerzy Wrębiak skutki wojny na Ukrainie.

Już teraz miasto oraz organizacje pozarządowe aktywnie wspierają osoby, które przybywają z terenów, gdzie trwa rosyjska inwazja. - Mamy około 360 osób, z czego 180 to dzieci i młodzież - wylicza burmistrz Jerzy Wrębiak. Wszyscy potrzebujący otrzymują wsparcie z punktu pomocy. Dodatkowo urzędnicy mają pełne ręce roboty. Do przyjęcia dodatkowej liczby dzieci przygotowują się także brzeskie szkoły i przedszkola. - Analizujemy koszty. To na pewno wpłynie na oświatę. Zaopiekujemy się przyjmowanymi dziećmi. Na pewno koszty związane z opłatami lokalnymi nam wzrosną - dodaje burmistrz Wrębiak.

Władze miasta oceniają, że do Brzegu wraz z kolejną falą napływu uchodźców z Ukrainy może przybyć nawet do 1000 osób.