Chodzi o tragedię, jaka rozegrała się kilka miesięcy temu w jednej z kamienic przy ulicy Armii Krajowej. W kwietniu Miłosz Cz. podczas zakrapianej imprezy namówił dwóch kolegów do tego, aby zemścić się na 23-letnim Amadeuszu. Jego winą miało być to, że spotykał się z jego byłą dziewczyną. Mężczyźni zaczaili się na ofiarę nad ranem, gdy ta, jak co dzień, wychodziła do pracy. Napastnik zadał kilka ciosów długim nożem. Jeden z nich okazał się śmiertelny.
Prokurator chciał dla oskarżanego 15 lat więzienia. Sąd zaostrzył karę. - Jest to wyjątek. Rzadko się zdarza żeby ta kara była wyższa od tej wnioskowanej przez prokuratora, a tym bardziej tak znacznie wyższa - podkreśla Daniel Kliś, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Opolu przytaczając fragment uzasadnienia: - Nastąpiło zabójstwo. Skutek jest tragiczny i nie odwracalny. Oskarżony działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia.
Z kolei kompani Miłosza Cz. za udział w śmiertelnym pobiciu dostali kolejno 4 i 5 lat za kratkami. Wyrok nie jest prawomocny.