55-letni kierowca opla poruszał się całą szerokością drogi wojewódzkiej 414 ze Smolarni do Opola. Dwójka innych zmotoryzowanych postanowiła zatrzymać go i wezwać policję. Okazało się, że słusznie. Mężczyzna wydmuchał w alkomat prawie 3 promile.
- Świadek jadąc drogą wojewódzką 414 prowadzącą ze Smolarni do Opola, zauważył osobowego opla, który poruszał się całą szerokością drogi. Po chwili zatrzymał się na poboczu. Zgłaszający widząc to, zatrzymał swój samochód, podszedł do opla, zabrał kluczyk i natychmiast wezwał policjantów. Badanie stanu trzeźwości potwierdziło podejrzenia świadka - mówi mł.asp. Ewelina Karpińska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach.
Do zatrzymania doszło w środku dnia. Udało się to dzięki przytomnej reakcji mieszkańca Opola i mieszkanki gminy Strzeleczki.