Mężczyźnie grożono śmiercią, jeśli nie oda pieniędzy. Ostatecznie napastnicy uciekli, zanim sytuacja się rozwinęła. Spłoszyło ich to, że ofiara nie była sama.
- Do pokrzywdzonego przyjechało dwóch mężczyzn, którzy zażądali wydania pieniędzy. Gdy usłyszeli odmowę i nie osiągnęli zamierzonego celu, zaczęli grozić pokrzywdzonemu, używając niebezpiecznych przedmiotów - informuje starszy sierżant Janina Rudkowska z nyskiej komendy policji.
Zatrzymani w tej sprawie zostali 27 i 34-latek. Policja znalazła u nich także narkotyki. Sąd nakazał aresztowanie podejrzanych.