Mężczyzna został zatrzymany w tym samym dniu, gdy doszło do pożaru na ul. Nysy Łużyckiej. Ukrywał się w swoim mieszkaniu. Przyznaje się do winy, ale nie mówi, dlaczego to zrobił. Grozi mu 7,5 roku więzienia, a na wyrok poczeka w areszcie.

Podpalacz znany jest kryminalnym. W przeszłości był karany za podpalenia. Przed rokiem opuścił zakład karny.

- Jeszcze tego samego dnia w godzinach popołudniowych kryminalni z ,,jedynki” zatrzymali podejrzewanego o podpalenie 38-latka. Policjanci zabezpieczyli należącą do niego odzież, przeprowadzili oględziny ciała, przeszukali zajmowane przez niego mieszkanie. Zebrany materiał dowodowy nie budził wątpliwości policjantów - informuje aspirant Agnieszka Nierychła z Komendy Miejskiej Policji w Opolu.

Przypomnijmy, chodzi o poniedziałkowe (13.03) nocne podpalenie dużej zjeżdżalni na wyremontowanym za prawie 400 tys. zł placu zabaw. Miasto zapowiedziało odbudowę.