- To są kajaki morskie, to są kajaki jednoosobowe, ale mają 5,5 m długości. Są one bardzo bezpieczna i są idealne dla naszych celów – zaznacza Jacek Jadam.
- Trenowaliśmy wywrotki, ciężką falę, odwrócony wir, wychodzenie z wody i ratowanie siebie nawzajem. Są elementy, które na pewno gdzieś tam po drodze nas zaskoczą. Będziemy próbować z tym walczyć. Robimy to po to żeby przeżyć fajną przygodę tak naprawdę. Druga rzecz to pokazanie walorów Odry i też po to żeby pokazać wszystkim, że można na tej Odrze fajne rzeczy robić – tłumaczy Piotr Jendrusch.
Dwójka śmiałków planowało tę wyprawę od kilku lat. Przygotowywali się do niej od około roku, zarówno mentalnie jak i fizycznie. Ze sobą mają sprzęt do biwakowania i prowiant na dwa dni. Ich relację z podróży można śledzić na Facebooku pod nazwą „Odrakajakiem”.