Płonęło mieszkanie, a z okna słychać było wołanie o pomoc. Do pożaru w Zdzieszowicach wysłani zostali m.in. policjanci. Jeden ze świadków wyważył drzwi prowadzące na pierwsze piętro. Tam uwięziona była 80-latka.

- Policjanci bez chwili wahania wbiegli do mieszkania i podjęli decyzję o ewakuowaniu mocno roztrzęsionej 80-latki. Funkcjonariusze po przekazaniu kobiety w bezpieczne miejsce, wrócili aby sprawdzić czy w innych pomieszczeniach nie znajdują się jeszcze inne osoby – mówi st. sierż. Dominik Wilczek z krapkowickiej komendy policji.

Kobieta z obrażeniami ciała przetransportowana została do szpitala.