Pośpiech to zły doradca. Przekonał się o tym mieszkaniec Kędzierzyna Koźla, który w terenie zabudowanym - na ograniczeniu do pięćdziesięciu - pędził z prędkością 132 km/h.

40-letni kierowca stracił prawo jazdy na 3 miesiące i dostał 500 złotowy mandat. Na jego konto trafiło także 10 punktów karnych. A do zatrzymania pirata doszło w Krapkowicach. Kierowca jak sam oświadczył policjantom spieszył się na ważne spotkanie do Opola i zignorował znaki drogowe informujące o tym, że znajduje się w terenie zabudowanym.