Wpuściła do domu oszusta twierdzącego, że należy jej się zwrot z podatku. Ten podczas rozliczenia poprosił o wydanie reszty. Wówczas kobieta poszła do pokoju po saszetkę z pieniędzmi.
- Mężczyzna oświadczył, że czuje się źle i poprosił ją o szklankę wody. Kiedy otrzymał wodę szybko zakończył sprawę i nie czekając na resztę opuścił mieszkanie. Po wyjściu mężczyzny seniorka szybko się zorientowała, że mężczyzna ukradł jej 2 tys. zł, kiedy ona poszła do kuchni po wodę - relacjonowała mł. asp. Patrycja Kaszuba, z brzeskiej policji.
Funkcjonariusze apelują do seniorów o ostrożność w kontaktach z nieznajomymi, a młodszych proszą o uczulanie swoich rodziców i dziadków na takie zagrożenia.