- Zdecydowanie popieramy ten raport o stanie województwa, dlatego że to był dobry budżet. To był aktywny rok, w którym wiele się wydarzyło, ale z drugiej strony właśnie zadbaliśmy o to wspólnie, aby te finanse były w jakiś sposób zagrożone - mówił Rafał Bartek, jeden z liderów Śląskich Samorządowców, czyli ugrupowania tworzącego koalicję w sejmiku wraz z Koalicją Obywatelską.
Przeciwnego zdania jest opozycja.
- Z wykonaniem budżetu jest tak, że tabelki się zawsze zgadzają, natomiast my byliśmy przeciwko temu budżetowi. W tym budżecie było ponad 170 zmian, co znaczy, że właściwie wykonywaliśmy zupełnie inny budżet, niż ten, który radni koalicji sobie przegłosowali - wyjaśnia Martyna Nakonieczny, przewodnicząca klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości i dodaje, że brak uwzględnienia głosów radnych PiS jest równoznaczne z odrzuceniem głosów części mieszkańców, a co za tym idzie udzielenie absolutorium jest w tej sytuacji niemożliwe.
Przypomnijmy, że nowy marszałek Szymon Ogłaza podkreślał, że w istocie wotum zostało udzielone już 6 dni wcześniej, a ze względów na konsekwencje zmian w kalendarzu wyborczym absolutorium powinna zastąpić prezentacja budżetu otwarcia. Jest plan wnioskowania o ogólnopolskie zmiany w tym zakresie.