W oświadczeniu przepraszał tych, którzy mogli poczuć się urażeni treściami. Przyznał też, że był jednym z redaktorów, ale nie był wtedy radnym. Tymczasem włodarz stolicy województwa Arkadiusz Wiśniewski kieruje w tej sprawie list otwarty do opolskich polityków Platformy.
- Chciałbym skierować to pytanie, ten listo otwarty, czy oni uważają, że ktoś taki ma prawo i czy oni akceptują, że ktoś taki jest rzecznikiem ich partii, ich reprezentuje, jednocześnie mając taki "gadzi" język. Prowadzenie tego portalu nie było otwarte, nie było radosne, nie było serdeczne, a przynajmniej nie dla mnie i dla mojej rodziny - mówił Arkadiusz Wiśniewski.
Pismo jest adresowane do senator Danuty Jazłowieckiej, oraz posłów Ryszarda Wilczyńskiego i Tomasza Kostusia. Hejterski profil był prowadzony przez 5 lat, a teraz zniknął. Tematowi przyglądają się prawnicy prezydenta. Radny zapowiedział, że nie zamierza zrzec się mandatu.