Nad ranem na trasie Kup – Ładza znaleziony został rozbity samochód, ale nikogo w nim nie było. Ruszyły poszukiwania za zaginioną właścicielką auta.

Do akcji ruszyli policjanci, strażacy oraz członkowie lokalnej grupy poszukiwawczej, która specjalizuje się w namierzaniu zaginionych. Przez kilka godzin przeczesywano okoliczny las. W porzuconym na poboczu seacie były bowiem ślady krwi. W międzyczasie w mediach społecznościowych rodzina zaginionej kobiety, która miała kierować autem, opublikowała apel o pomoc. Poszkodowana w wypadku kobieta błąkająca się po lesie została zauważona przez jednego z mieszkańców. Ten zaopiekował się nią i powiadomił służby.