Do wypadku doszło w niedzielę (11.09) przed godziną 14:00 w lesie koło Wilemowic w powiecie nyskim. Chłopak został przygnieciony przez kłody drewna.

Na miejscu interweniowali strażacy z Nysy, lądował także śmigłowiec LPR. 

 - Chłopiec był przygnieciony takimi czterema kłodami drewnianymi, które miały długość 2 metrów, a średnicę miały ok. 30 cm. Prawdopodobnie doszło do nieszczęśliwego wypadku, nie wiem, jakie były dokładne okoliczności tego zdarzenia. Na pewno chłopiec był cały czas przytomny, był kontaktowy podczas tych działań Państwowej Straży Pożarnej. Musieliśmy to drzewo usunąć - relacjonuje kpt. Dariusz Pryga, oficer prasowy KP PSP w Nysie. 

Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.