Zwierzę omal nie przypłaciło życiem wczorajszego (31.08) spaceru nad Białą Głuchołaską.
Z samego rana strażacy wezwani zostali nad rzekę do wyziębionego i topiącego się psa, który nie potrafił samodzielnie wydostać się na brzeg. Dopiero ratownik, który zszedł do niego po drabinie mógł zaczepić linkę ratowniczą i bezpiecznie wyciągnąć czworonoga z wody.