Mężczyzna był na oku śledczych. Wycelował z broni do funkcjonariuszy, którzy zapukali do jego drzwi około godz. 11.00. Potem zabarykadował się i groził detonacją. O godz. 17.00 rzecznik opolskiej policji poinformował oficjalnie, że kontrterroryści zatrzymali podejrzanego.
- Ten mężczyzna zamiast poddać się, wyjął broń palną, zaczął grozić policjantom i w efekcie zabarykadował się w swoim domu. Pomimo kilkugodzinnych negocjacji nie chciał się poddać. Zapadła więc decyzja, by do akcji wkroczyli policyjni kontrterroryści - mówi podkomisarz Dariusz Świątczak.
Po zatrzymaniu, na teren posesji weszli policyjni dochodzeniowcy, których zadaniem jest zabezpieczenie dowodów i wszystkich narzędzi, które mogły posłużyć 39-latkowi do planowanego wybuchu. Oprócz wcześniej formułowanych zarzutów, dojdą kolejne, z czego najłagodniejsze to groźby karalne w kierunku funkcjonariuszy. W grę wchodzi także przestępczość narkotykowa.