Jest areszt dla mężczyzny podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku pod Nysą i ucieczkę z miejsca zdarzenia. 40-letni obywatel Ukrainy najbliższe trzy miesiące spędzi za kratami.
Do tragedii doszło nocą 1 lipca na trasie Głębinów - Skorochów. W przydrożnym rowie znaleziono ciężko rannego 45-letniego rowerzystę. Mimo akcji ratunkowej mężczyzny nie udało się uratować.
- przekazuje młodszy aspirant Janina Kędzierska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nysie.
Mężczyzna usłyszał zarzuty i przyznał się do spowodowania wypadku. Grozi mu nawet 20 lat więzienia.