71-latek został zatrzymany tuż po akcji strażaków, gdzie ratowano szóstkę dzieci i ich matkę. Według nieoficjalnych informacji, to członek rodziny. Miał oblać schody łatwopalną substancją. Pożar odciął drogę ucieczki domownikom, którzy przebywali na piętrze. Ratowali ich przez drabinę przystawioną do okna strażacy OSP. Poszkodowani w pożarze to dzieci w wieku szkolnym, niespełna roczne bliźnięta i ich matka. Wszyscy trafili do szpitala z objawami zatrucia gazami pożarowymi.
Podejrzanym o podpalenie jest dziadek dzieci, a teść ich matki. Usłyszał zarzut spowodowania pożaru mogącego zagrażać życiu wielu osób oraz mieniu wielkiej wartości. Sprawę czwartkowego (05.03) pożaru bada strzelecka prokuratura. To na jej wniosek sąd wydał decyzję o areszcie. 71-latkowi grozi do 12 lat więzienia.