O tym jak potrzebne jest auto w dzisiejszych czasach, wie każdy. Zwłaszcza gdy ma się 9 dzieci na wychowaniu, chce się pokazać im świat i zaszczepić miłość do sportu. Anna i Mariusz Niemas prowadzą w Błażejowicach rodzinny dom dziecka, a gdy zepsuł im się samochód, ich przyjaciel Bronisław Piróg, zaangażował swoich znajomych z Bremen, którzy sprezentowali rodzinie auto.

- Popsuło nam się auto i nasz przyjaciel zaczął działać w tą stronę żeby to drugie auto się znalazło. No i poprzez swoich przyjaciół znalazł możliwość sprowadzenia tego auta właśnie z Niemiec – mówi Mariusz Niemas.

- Mówię, Bronek coś bo trzeba by zrobić tutaj dla tego kraju. Mówi mi, że on ma tutaj taką rodzinę, której trzeba pomóc, zaprowadził mnie tam i jak zobaczyłem te dzieci to się wzruszyłem. I po prostu mówię, to co potrzebujecie? To przyjechałem do Bremen, zrobiłem ściepkę wśród Lions Club, i przyjechałem w 40 stopniach ciepła, 10 godzin jechałem, wyglądałem jakbym z wanny wyskoczył, ale radość że przekażę to tym dzieciom była silniejsza od wszystkiego innego – mówi Krzysztof Rakowski, pochodzący z Kędzierzyna-Koźla, członek Lions Club.

Przekazania forda transita rodzinie z Błażejowic miało miejsce przed budynkiem starostwa powiatowego w Kędzierzynie-Koźlu, które pośredniczyło w całym przedsięwzięciu.