W Wigilię nie do stołu, a do aresztu śledczego. Ojciec z synem trafili tam decyzją sądu po interwencji służb w Tarnowie Opolskim.

59-latek miał kierować groźby karalne wobec sąsiadów, a następnie w porozumieniu z 32-letnim synem podpalić stertę drewna. Doszło do zniszczenia w sumie 5 kubików o wartości około 10 tys. zł. Pożar stwarzał także zagrożenie dla lasu. Podczas interwencji doszło również do znieważenia policjantów. Mężczyznom grozi do 5 lat pozbawienia wolności.