Tak ma być, ale... jeszcze nie teraz. Wygląda na to, że tamtejszy ZOZ stanie się kolejnym miejscem na mapie Opolszczyzny, gdzie przeprowadza się testy na obecność COVID-19.

Lecznica zamówiła dwa specjalistyczne urządzenia. Sprzęt powinien dotrzeć za miesiąc, ale by wszystko ruszyło on sam nie wystarczy. Do badań są potrzebne odczynniki. I tu pojawia się problem. Te mają być dostępne w lipcu.

- Ostatnio zarząd przedłożył radzie powiatu taki wniosek i rada zaakceptowała ten wniosek pozytywnie, żeby przeznaczyć kwotę 150 tys. zł na taką dotacje celową dla ZOZ Nysa, celem zakupienia właśnie takiego analizatora - mówił Damian Nowakowski, wicestarosta nyski.

Za drugie urządzenie zapłaci szpital. Jak dodaje samorządowiec, czas oczekiwania na wyniki pacjentów ma skrócić się do kilku godzin. Obecnie próbki są wysyłane do innych miast.