Koszenie trawy, grabienie liści, wymiana zniszczonych, drewnianych skrzyń, a na końcu przystrojenie. Barkowicze ze Strzelec Opolskich po raz kolejny wybrali się na cmentarz, by uporządkować kilka kwater.

- Staramy się pomagać, albo obsługiwać te takie kwatery, gdzie są pochowani ludzie, którzy czy umarli jako bezdomni, czy jako mieszkańcy DPS-u, więźniowie, barkowicze. Ogromne wyrazy uznania i szacunku dla barkowiczów Zakładu Karnego i pań z Domu Pomocy Społecznej za dbanie o te groby i ogromne wyrazy uznania dla tych, którzy nam właśnie te skrzynki i te rzeczy na cmentarz ofiarują. Tu leżą osoby, które nie mają albo rodziny, nie mają swoich bliskich, albo mieszkali u nas i dbamy o nich, żeby pamięć została, żeby mieli czysto, bo to jest już ich ostatni dom - mówią związani ze Stowarzyszeniem Pomocy Wzajemnej "Barka" ksiądz Józef Krawiec, Jolanta Siwiec i pan Rafał.


Dodajmy, że barkowicze ze swoich pieniędzy kupują znicze, tak by na wspomnianych kwaterach na każdym grobie paliło się światełko. 

Dłuższa relacja: