Betonowa dżungla, mało zieleni, kolejna patelnia. Takie opinie posypały się w internecie na temat nowego rynku w Ujeździe.

Centralny plac 800-letniego miasteczka został poddany rewitalizacji. Wcześniej miejsce było parkingiem. Mieszkańcy podczas oficjalnego otwarcia wypowiadali się pozytywnie. Co innego internauci. Burmistrz Hubert Ibrom pytany o niedostatki cienia w upalne dni, odpowiada:

- Mało cienia, bo drzewka musza jeszcze podrosnąć. One zawity dopiero pierwszy raz w tym roku i potrzebują trochę czasu. Przed rewitalizacją było tu 20 drzew, a teraz jest sto. Proszę mi pokazać drugi taki rynek, gdzie po rewitalizacji jest sto drzew. Jak te drzewa wszystkie tutaj połączą korony, będzie pięknie - mówi włodarz Ujazdu.

Na nowym rynku ujazdowskim są także rabaty z kwiatami i zielenią, ławki, a w centralnym runku fontanna.