Policjantem jest się także po służbie, a nawet na urlopie. Udowodnił to sierżant sztabowy Kacper Mazur z prudnickiej policji.
Udzielił on pierwszej pomocy ofiarom wypadku drogowego, wezwał służby ratunkowe i zabezpieczył teren. Tak jak na co dzień, z tą różnicą, że będąc na urlopie w Niemczech.
Prudniczanin zauważył rozbity samochód w rowie. Okazało się, że chwilę wcześniej auto zderzyło się czołowo z busem. Do wypadku doszło w pobliżu Monachium. W samochodzie podróżowały też dzieci w wieku 5 i 6 lat. Ostatecznie trafiły do szpitala, na szczęście bez poważniejszych obrażeń. Policjant kontynuował swój urlop dopiero po przejęciu akcji przez miejscowe służby.