Nyscy policjanci zauważyli mężczyznę, który najprawdopodobniej nie powinien siedzieć za kierownicą samochodu. Po zatrzymaniu do kontroli ich przypuszczenia potwierdziły się.
Najpierw okazało się, że podejrzany 18-latek zamienił się miejscem z pasażerem by uniknąć odpowiedzialności. Młody mężczyzna nie posiadał prawa jazdy, a także był pod wpływem alkoholu. Wydmuchał 0,7 promila. Pobrano mu również krew do badań pod kątem obecności narkotyków. Ponadto samochód nie miał ważnych badań technicznych. O losie 18-latka zadecyduje sąd.
Jako ciekawostkę można dodać, że kierujący z powiatu nyskiego, na ramce tablicy rejestracyjnej, miał napis „Co mi zrobisz jak mnie złapiesz...”.