To już druga edycja wydarzenia, chociaż od tego roku pod zmienioną nazwą. Na mecie stanęło w sumie ponad 100 osób. Dorośli mieli do wyboru 2 długości leśnej trasy, młodsi pobiegli na 500 metrów. Na starcie w osobnej kategorii stanęli także zawodnicy z kijkami.
- W zeszłym roku było to tzw. Bieg po Zdrowie i tak paradoksalnie właśnie wtedy, było to dokładnie 1 kwietnia w prima aprilis i rano spadł śnieg. W tym roku postanowiliśmy już nie wyzywać pogody na pojedynek. Postanowiliśmy zrobić tzw. Bieg Daniela po to, aby upamiętnić sołtysa wsi Smolarnia, który jest pomysłodawcą tego biegu - mówił wójt gminy Strzeleczki Marek Pietruszka.
- Teren jest dosyć prosty i łagodny więc myślę, że tutaj nie będzie żadnych trudności. Nie ma wielkich podbiegów, więc na spokojnie, luzik, dobra zabawa.
- To jest jedyny sport, który nie wymaga żadnych nakładów finansowych. Wystarczy tylko wyjść, a najlepiej znaleźć sobie towarzysza do biegania i wtedy wszystko z górki już leci. Niższe tętno, 10 kilo mniej i w głowie lepiej, także same plusy.
- To jest rywalizacja. Poszło dobrze, 4 miejsce. Męczące to jest, 500 metrów wydaje się, że krótkie, ale jest daleko.
- mówili uczestnicy biegu. Jak zapewniają organizatorzy, Bieg Daniela będzie kontynuowany również w kolejnych latach. Na relację z wydarzenia zapraszamy w ramach poniedziałkowej (03.04) Kulturystyki.