650 zawodników stanęło na starcie biegu Wilczym Tropem w Opolu.

Część wystartowała na trasie biegu pamięci na 1963 metry, a część na dłuższym 10 km odcinku. W stolicy województwa zawodnicy nie tylko propagowali zdrowy tryb życia, ale przede wszystkim pamięć o bohaterach, o żołnierzach niezłomnych. - Do 1963 roku, czyli blisko 20 lat po wojnie byli ludzie, którzy walczyli o niepodległość Polski. Chcemy przypominać, że nie możemy zapomnieć z złożonej przez nich ofierze. Oni byli wyklęci przez bardzo wiele lat PRL, a później drugiej Rzeczypospolitej, to dobrze że w końcu się o nich upominamy – podkreśla Albert Ogiolda, członek stowarzyszenia „Jedna Odra”. Pomysł, zaadaptował się w kalendarzach zarówno patriotów jak i biegaczy. - Trzeba kultywować tradycję. Od kilku lat można to robić grupowo i myślę, że jest to najlepsze rozwiązanie – mówi jeden z uczestników biegu.

Była to 4. Edycja tego biegu w Opolu, który miał także wymiar charytatywny. Organizatorzy zbierali koszulki od biegaczy i przekażą je dla biegaczy z Monaru. Kwestowano również na rzecz 2-letniego Nataniela, cierpiącego na nowotwór oka.