- Sam Zbiornik Racibórz nie wystarczy - mówi wójt Krzysztof Ficoń i przypomina, że gmina przekazała własne pieniądze na to, by ich budowę przyspieszyć. Tymczasem realnych działań ze strony rządu wciąż brak.
Chodzi o około 3 km odcinek na wysokości Dziergowic. To pierwszy z obiecywanych wałów po prawej stronie rzeki. Nie ma przeszkód formalnych, by inwestycja mogła ruszyć - zaznacza wójt.
- Udało się naszej radzie gminy zarezerwować środki na ten cel, jest pozwolenie na budowę, ale efektów brak i nie ma ani krzty pozytywnej informacji w tym zakresie My, jako mieszkańcy gminy Bierawa, nie czujemy się chronieni przez Państwo polskie - grzmi włodarz.
Przypomnijmy, gmina Bierawa nie posiada wałów przeciwpowodziowych od granicy z województwie śląskim aż po miasto Kędzierzyn-Koźle.